Wybrane zaburzenia zachowania

Jąkanie

Przyczynami zaburzeń w zachowaniu, utrud­niającymi dziecku naukę i kontakty z otocze­niem, wyzwalającymi agresywność lub nieśmia­łość, są często nieprawidłowości w mówieniu.

O zaburzeniach mowy mówimy wtedy, gdy występują trudności w zbudowaniu prawidło­wej, zrozumiałej wypowiedzi. Jednym z częst­szych zaburzeń mowy jest zaburzenie dotyczące nadawania, czyli przekazu, zwane jąkaniem. Występuje ono najczęściej u dzieci o szczegól­nej wrażliwości układu nerwowego na ujemne wstrząsy emocjonalne. Jąkanie niekiedy poja­wia się nagle, częściej jednak rozwija się po­woli. Bywa, że dziecko jąka się tylko w pew­nych sytuacjach, na przykład gdy zostanie wy­wołane do odpowiedzi i lęk przed złą oceną powoduje wzrost napięcia emocjonalnego.

Charakterystycznymi objawami jąkania są między innymi:

—   zakłócenie rytmu mowy,

—   przerwy w płynności, zacinanie się,

—   powtarzanie i wydłużanie głosek.

Wraz ze wzrostem napięcia nerwowego wy­stępują gesty rąk i nóg, współruchy języka, czerwienienie się oraz tiki. Dziecko wykrzywia usta, unosi brwi, porusza głową. Do najbar­dziej pospolitych tików należy mruganie oczy­ma. Charakterystyczną cechą tików jest powta­rzające się występowanie tego samego tiku. Tiki są u dzieci zaburzeniem dość częstym. Wywołują je: napięcie emocjonalne, uszkodze­nie mózgu oraz nieprawidłowości rozwojowe. Wyniki badań nad tym zaburzeniem zdają się wskazywać, że tiki są środkami wyrażenia nie­pokoju i agresji u tych jednostek, które mają trudności z bardziej bezpośrednim wyrażeniem takich emocji.

U dzieci przedszkolnych inteligentnych, o ży­wym usposobieniu, przyczyną jąkania może stać się na przykład zbyt szybki rozwój umy­słowy, a w związku z tym chęć natychmiasto­wego wypowiedzenia swoich myśli, podczas gdy narządy mowy nie są jeszcze w pełni sprawne. Powstaje na tym tle dysproporcja między chęciami a możliwościami dziecka.

Innym powodem może też być nadmiar in­formacji nagromadzonych podczas oglądania filmów dla dzieci, słuchania bajek, oglądania obrazków itp. Występuje wówczas okres zwany jąkaniem rozwojowym. Ten rodzaj jąkania stwierdzamy najczęściej u chłopców, zwykle między trzecim a czwartym rokiem życia. Jest to zjawisko przejściowe, trwające nie dłużej niż rok. W przypadku gdy utrzymuje się nadal, wymaga odpowiedniej porady lekarskiej i ćwiczeń mowy. Wyeliminować ten rodzaj jąkania można poprzez usunięcie z życia dziecka tych czynników, które zbyt pobudzająco wpływają na jego układ nerwowy.

Jąkanie może być dwojakie: organiczne – powstałe po chorobie zakaźnej (najczęściej za­paleniu opon mózgowych, szkarlatynie, grypie, chorobie Heinego-Medina) oraz czynnościowe, którego przyczyną jest uraz psychiczny.

Jąkanie na podłożu organicznym jest nieule­czalne. Pocieszający jest fakt, że występuje ono bardzo rzadko. Natomiast czynnościowe, właściwie i odpowiednio wcześnie leczone, z zasady ustępuje.

Jąkanie jest uzależnione od stanów emocjo­nalnych, jest nerwicą zaburzającą mowę do tego stopnia, iż specjaliści z tej dziedziny są zdania, że jąkający się to nie ten, który po­wtarza głoski, ale ten, który zdał sobie sprawę, że się jąka. Dlatego u dzieci z predyspozycją do jąkania lub jąkających się szkoła stanowi teren, na którym wada mowy urasta do rangi choroby, gdyż w domu, wśród osób sobie naj­bliższych, dziecko jest swobodniejsze, nie prze­żywa tak mocno swego upośledzenia. Nato­miast w szkole, wywoływane do odpowiedzi wobec całej klasy, przeżywa emocjonalnie róż­nicę między sobą a innymi dziećmi – często skorymi do przedrzeźniania i złośliwych uwag – i zaczyna jąkać się coraz bardziej. W ten sposób doznawane w szkole urazy psychiczne nakładają się na siebie i dziecko staje się jąkałą, co jest bardzo niekorzystne, bowiem im dłużej trwa wada, tym trudniej ją wyleczyć.

Rodzice muszą wiedzieć, jak postępować z dzieckiem, u którego ujawniła się wada wy­mowy, aby jąkanie rozwojowe nie utrwaliło się. Uwagi typu: „nie jąkaj się”, „powtórz jeszcze raz”, „mów powoli” itp. mogą tylko stwarzać niekorzystne sytuacje, wzmagające napięcie u dziecka. Pozytywne wyniki w leczeniu jąkania uwarunkowane są konsekwentnym, systematycznym stosowaniem zasad leczenia wskaza­nych przez przychodnię oraz jak najściślejszą, właściwą współpracą rodziców i nauczycieli.

Podkreślić należy, że najważniejszą rolę w prowadzonej terapii odgrywają rodzice. Wkład przychodni jest niewspółmiernie mały w po­równaniu z efektami, jakie można osiągnąć przez wykonywanie właściwych ćwiczeń w do­mu. Rodzicom zaleca się, aby uczyli dzieci piosenek i stwarzali atmosferę sprzyjającą swobodnemu śpiewaniu, aby chronili dziecko przed silnymi przeżyciami emocjonalnymi, wstrząsami psychicznymi (wiąże się to z ogra­niczeniem oglądania programów telewizyj­nych). Kilka razy dziennie po 10—15 minut dziecko powinno mówić ze zmniejszoną pręd­kością. Może to być np. przepowiadanie przy­gotowanej na następny dzień lekcji, relacja z tego, co działo się tego dnia w szkole lub wśród kolegów na podwórku. Warunkiem naj­bardziej poprawnego wykonywania tych ćwi­czeń jest stała kontrola rodziców. Należy rów­nież zachęcać dziecko, by w ten sam sposób rozmawiało z osobami obcymi.

Specjaliści są przeciwnikami czytania tekstu na głos, bowiem czytanie w tym wypadku jest bezmyślną reprodukcją, w której czynnik emo­cjonalny i koncepcyjny jest zaangażowany w niewielkim stopniu.

Wyćwiczony w domu powolny sposób mó­wienia dziecko powinno przenieść na teren szkoły. Rodzice muszą jednak poinformować nauczyciela o prowadzonych w domu ćwicze­niach, by ten podczas odpowiedzi mógł wy­magać od dziecka takiego samego sposobu mówienia, jakiego uczy się ono w domu.

Niektóre zaburzenia mowy mogą powstać również w wyniku działania czynników środo­wiskowych. Do najwcześniejszych należy opóź­niony rozwój mowy. Ubogi zasób słów, trud­ności w formułowaniu dłuższych wypowiedzi wskazują na zaniedbanie dziecka w tym wzglę­dzie przez rodziców. Brak w domu bezpośred­nich kontaktów dorosłych z dzieckiem wpły­wa bardzo niekorzystnie na jego rozwój mo­wy. Rodzice winni jak najwięcej rozmawiać z dzieckiem, czytać mu książeczki, odpowia­dać na wszystkie zadawane pytania. Nigdy nie należy okazywać zniecierpliwienia; gdy dziecko pyta, nie wolno go za to karcić ani radzić, by zajęło się swymi zabawkami. Takie postępowanie rodziców hamuje rozwój mowy dziecka.

Innym zaburzeniem, powstającym z winy środowiska domowego, są zaburzenia artykulacyjne. Występują one na ogół wtedy, gdy dziecko ma nieprawidłowe wzory mówienia, gdy rodzice sami nie dbają o poprawność językową lub zbyt długo mówią do dziecka tzw. językiem dziecinnym, niepotrzebnie spiesz- czając słowa. Przedłużenie okresu „mowy dzie­cinnej” prowadzi do utrwalenia się zaburzeń artykulacyjnych.

Rodzice dbający o prawidłowy rozwój mowy dziecka mówią do niego językiem prostym, zrozumiałym, bez niepotrzebnych zdrobnień i spieszczeń. Ich sposób mówienia powinien być wzorem do naśladowania.

Pamiętając o tym, że zaburzenia mowy wy­wierają niekorzystny wpływ na rozwój dziecka, nie należy czekać, aż „wyrośnie” ono z wadli­wego mówienia, lecz bezzwłocznie udać się do specjalisty – foniatry czy logopedy, by upośledzenie zlikwidować.

Przez cały okres likwidowania zaburzeń na­leży pamiętać o eliminowaniu u dziecka sy­tuacji stresowych. Jakiekolwiek zniecierpliwie­nie rodziców, zwłaszcza połączone z krzykiem, może jedynie pogorszyć sytuację i utrudnić proces leczenia.

Rodzice muszą wiedzieć, że zaburzenia w zachowaniu i w mowie ich dzieci można zlikwi­dować bądź ograniczyć tylko przy ich wydatnej pomocy, w prawidłowo funkcjonującej rodzinie.”

Zahamowanie psychoruchowe

Innym rodzajem zaburzonego zachowania u dzieci, o objawach zasadniczo różnych od nadpobudliwości, jest zahamowanie psycho­ruchowe. Może ono być cechą ogólną, prze­jawiającą się w sferze ruchowej, poznawczej i emocjonalno-uczuciowej, lub występować w niektórych z nich.

Zaburzenie tego typu może być wyrazem ogólnej słabości procesu pobudzenia (mówi­my wtedy o ogólnie zmniejszonej pobudliwości układu nerwowego) lub rezultatem znacznego hamowania aktywnego, wyrażającego się w silnej samokontroli.

Wśród zasadniczych symptomów tego zabu­rzenia wymienia się w literaturze naukowej wiele swoistych zmian zachowania, obejmują­cych przede wszystkim takie cechy, jak: lękliwość, nieśmiałość, niepewność, trudności spo­łecznego kontaktowania i zmniejszona aktyw­ność. Na ogół panuje przekonanie, że dzie­ci zahamowane funkcjonują na terenie szkoły gorzej niż ich rówieśnicy, gorzej się uczą i źle przystosowują się do życia w zespole szkolnym.

Objawy zahamowania psychoruchowego najbardziej zauważalne są w sferze ruchowej. Jedne dzieci tej grupy w żadnej sytuacji nie przejawiają ruchliwości typowej dla wieku dziecięcego. Niechętnie poruszają się podczas przerw w szkole, nie krzyczą, nie biegają, wszystkie ich reakcje wydają się zwolnione. Inne zaś w pewnych sytuacjach przejawiają normalną, a nawet wzmożoną pobudliwość. Niezręczność, jaka je cechuje w wykonywa­nych czynnościach, jest skutkiem wzmożonego napięcia mięśniowego.

Dzieci zahamowane myślą powoli, potrzebu­ją więcej czasu niż ich rówieśnicy na opano­wanie nowych zadań i ich rozwiązanie. W związku z tym uchodzą przeważnie za niezdol­ne. Często sprawiają wrażenie, jakby się znaj­dowały w półśnie. Wywołane do odpowiedzi stają bezradne, a powtarzanie przez nauczy­ciela pytania, czyli wzmacnianie bodźca, który wywołał zahamowanie, daje rezultaty wręcz przeciwne do zamierzonych — pogłębia zaha­mowanie. Na lekcjach uczniowie zahamowani wykonują polecenia nauczyciela, uważnie słu­chają objaśnień. Ale przy odpytywaniu zawo­dzą, -nie są w stanie udzielić poprawnej odpo­wiedzi. W sytuacjach trudnych, do których na­leżą odpowiedź i zadanie klasowe, występują silne przeżycia emocjonalne, jak zdenerwowa­nie, niepokój, obawa, strach oraz wiele innych dolegliwości nerwicowych. Zaburzenia równo­wagi procesów nerwowych „stwarzają dziecku swoiste trudności w sprostaniu wymaganiom otoczenia, gdyż liczne zadania są dla niego subiektywnie trudniejsze niż dla jego rówieśni­ków o układzie nerwowym funkcjonującym nor­malnie. Dzieci z zaburzeniami równowagi pro­cesów nerwowych, zarówno nadpobudliwe, jak i zahamowane, apatyczne i nieśmiałe, są z reguły mniej odporne na sytuacje trudne”.

Wspólną właściwością wszystkich dzieci zaha­mowanych jest łatwość powstawania napięć emocjonalnych, a na ich tle różnorodnych dys­funkcji, szczególnie w obrębie układu wegeta­tywnego. O ile dziecko nadpobudliwe po za­działaniu bodźca śmieje się lub wybucha gniewem bądź płaczem, dziecko zahamowane nie reaguje w sposób widoczny na przyjemne czy przykre wydarzenia, ale staje się jeszcze bardziej spokojne, a często apatyczne i przy­gnębione, doznaje bólów żołądka, ma przy­spieszone bicie serca, zaburzenia oddychania, poci się nadmiernie itp.

Dzieci zahamowane nie przejawiają skłon­ności do zawierania bliskich przyjaźni, stąd też w domu i w szkole najczęściej trzymają się z dala od rówieśników.

Zahamowanie psychoruchowe to zaburzenie bardzo złożone, dlatego też poznanie jego jest warunkiem zrozumienia dziecka, trafności i skuteczności wychowawczych oddziaływań rodziców i nauczycieli.

Nadpobudliwość psychoruchowa

Do zasadniczych odchyleń od normy w za­chowaniu należą zaburzenia neurodynamiczne, spowodowane wzmożeniem procesu po­budzenia albo przeciwnie — nadmiernym ha­mowaniem. Dzieci, u których zaburzenia za­chowania wynikają z nadmiernego pobudze­nia lub hamowania procesów nerwowych, określa się mianem nadpobudliwych bądź za­hamowanych.

Używając terminu „nadpobudliwość psy­choruchowa”, sygnalizujemy, iż chodzi tu za­równo o sferę ruchową, jak i psychiczną.

Nadpobudliwość psychoruchowa przejawia się: a) w zwiększonej liczbie wykonywanych przez dziecko ruchów, czyli w tzw. nadpobu­dliwości ruchowej, której objawami są: wzmo­żona ekspansja ruchowa,’ ruchowy niepokój oraz nawyki ruchowe i mimowolne ruchowe wyładowania zwane tikami; b) w silnych re­akcjach uczuciowych na bodźce; c) w zabu­rzeniach funkcji poznawczych, głównie w po­staci zaburzeń uwagi oraz pochopności i po­bieżności myślenia.

Podstawowym, najbardziej zauważalnym objawem nadpobudliwości jest nadruchliwość, wyrażająca się w znacznie większej liczbie ru­chów, niż to się obserwuje u przeciętnego dziecka. Dzieci nadpobudliwe określane są jako wiercipięty, które ciągle się kręcą, mó­wią, dużo gestykulują, robią miny. Ich bezce­lowa krzątanina i wiercenie się przeszkadzają nie tylko w domu, ale i w szkole. Są gadatli­we, skłonne do burzliwych przejawów gniewu, agresywne, niezdolne do dłuższego wysiłku zarówno motorycznego, jak i umysłowego, chociaż są sytuacje, kiedy potrafią zmobilizo­wać się do pracy. Stąd w wypowiedziach ro­dziców i nauczycieli dość często słyszymy: „Jak chce, to raz dwa odrobi lekcje”, „Jak mu się chce, to potrafi dostać dobry stopień”, „Jak chce, to jest grzeczny” itp.

Niemożność utrzymania określonej postawy ciała oraz liczne tzw. ruchy dodatkowe, od których trudno się powstrzymać, decydują o tym, że już w pierwszych dniach nauki szkol­nej dzieci takie zwracają na siebie uwagę nauczycieli jako „niegrzeczne”, „niespokoj­ne”, „przeszkadzające”, „trudne”, „złośliwe” itp.

Zachowanie Jarka jest typowe dla dzieci tej grupy. Chłopiec już w pierwszej klasie zwrócił na siebie uwagę wychowawczyni. Nie potrafił spokojnie siedzieć na lekcji i słuchać, kręcił się, kilkakrotnie wychodził z ławki, za­glądał dzieciom w zeszyty. Żywo reagował na każdy dźwięk z ulicy, korytarza lub z klasy. Po powrocie do domu często nie pamiętał, co było zadane. W klasie drugiej ruchliwość Jarka nasiliła się. Rodzice są zaniepokojeni zachowaniem syna, nie wiedzą, jaka jest tego przyczyna.

U dzieci nadpobudliwych mogą występować bądź objawy typowe dla wymienionych po­przednio trzech sfer nadpobudliwości, a więc sfery ruchowej, emocjonalno-uczuciowej oraz poznawczej, bądź też może przeważać jedna grupa objawów, a pozostałe mogą być mniej nasilone. Są dzieci, które podczas lekcji nie kręcą się, -nie wychodzą z ławki, lecz bawią się przyniesionymi z domu drobnymi przed­miotami, oglądają obrazki, rysują. Napomi­nane niecierpliwią się, gryzą ołówek czy dłu­gopis, poprawiają włosy itp.

Reakcje uczuciowe dziecka nadpobudliwe­go powstają bardzo łatwo i za bardzo sil­ne. Wywołują je bodźce, które u innych dzieci -nie powodują reakcji. Dziecko takie jest nadmiernie wrażliwe, skłonne do płaczu, po­pada w konflikty z otoczeniem. Jest przez to w grupie rówieśniczej mało lubiane, a często nawet odrzucane. Ponieważ przeżycia uczu­ciowe decydują u niego o kierunku i treści działania, ma ono trudności w podporządko­waniu się wymaganiom otoczenia. Nie liczy się z sytuacją, w jakiej się znajduje, i z tym, jak powinno się w niej zachować. Na zwróconą mu uwagę, np. przy odrabianiu zadań, rzuca zeszytami, krzyczy, wstaje od stołu, wy­biega z pokoju, trzaska drzwiami.

Objawami nadpobudliwości są również: łatwa przełączalność przeżyć psychicznych no układ wegetatywny (bicie serca, czerwienienie się, zaburzenia snu, potliwość, bóle głowy itp.), skłonność do bijatyk itp. Pewną grupę dzieci nadpobudliwych cechuje również brak dostatecznie rozwiniętych uczuć wyższych, tj. moralnych, społecznych i patriotycznych; przeważają u nich przeżycia uczuciowe, związane z zaspokajaniem potrzeb własnych. Dzieci te cechuje tzw. egocentryzm uczuciowy, charak­terystyczny dla przedszkolaków. U dzieci szkolnych, których rozwój emocjonalny prze­biega prawidłowo, egocentryzm ten stopniowo słabnie. Dzieci z tym zaburzeniem są szcze­gólnie uciążliwe zarówno w szkole, we współ­życiu z rówieśnikami, jak i w domu. Gdy oto­czenie nie interesuje się nimi, są smutne, ob­rażają się lub złym zachowaniem starają się zwrócić na siebie uwagę. Często w szkole przeszkadzają na lekcji, dokuczają ¡kolegom, by przyciągnąć uwagę nauczyciela. W domu dokuczają rodzeństwu, psocą, by stać się chociaż na chwilę ośrodkiem zainteresowania rodziców. Nie umieją podporządkować się wymaganiom życia zbiorowego, są nieobo­wiązkowe, niewytrwałe, niesystematyczne, nie­odpowiedzialne. Nie lubią robić czegoś, co ich nie interesuje, gdyż są nastawione na przeżywanie doraźnych przyjemności. Do wykonania polecenia, wydanego przez rodziców lub nauczycieli, trzeba je mobilizować, często przypominać o tym, co miały zrobić, gdyż łatwo tracą zapał do pracy, zniechęcają się, porzucają rozpoczęte zadania. Trudno im się pogodzić z rzeczywistością, obiektywną oceną ich pracy i wyników w grach i zaba­wach. Ciągle chciałyby być pierwsze, wyróż­niane. Nie potrafią zrezygnować z własnej ko­rzyści na rzecz innych.

W działalności umysłowej dziecka nadpo­budliwość przejawia się również pod posta­cią zaburzeń uwagi, które mogą sprawić, że dziecko nie jest w stanie na czymkolwiek skoncentrować się. Uwaga jego jest labilna, a jej natężenie nie wystarcza do prawidłowe­go umysłowego funkcjonowania. Każdy nowy bodziec rozprasza je i odrywa od zasadniczej czynności. Odwracają się więc w kierunku,

skąd dochodzą szmery, stuknięcia, hałas, od­głosy prowadzonych rozmów itp. U dzieci nad­pobudliwych zauważa się niejednokrotnie zbyt pochopne i szybkie formułowanie odpowiedzi. Nie zastanawiają się, „strzelają” bez namy­słu. Ponadto u niektórych dzieci nadpobudli­wość objawia się w zakresie wyobraźni. Są za­myślone, przywołują w pamięci obrazy z daw­no przeżytych przygód, odtwarzają różne zda­rzenia. W tym czasie wyłączają się z lekcji, myślami są poza szkołą, błądzą w świecie wy­obrażeń. Konsekwencją tego są niepowodze­nia szkolne i przykre uwagi rodziców.

Podkreślić należy, że nadmierna ruchliwość, wzmożona pobudliwość i zaburzenia uwagi mogą występować u dzieci z różnym nasile­niem. Rodzaj objawów przeważających uwa­runkowany jest w pewnym stopniu okresem rozwojowym dziecka i jego sytuacją życiową. Pewien procent dzieci rodzi się – na skutek przebytych uszkodzeń — z niepełnowartościowym układem nerwowym. Wśród czynników uszkadzających płód wymienia się:

—   zakażenia wirusowe płodu na skutek przebytych przez matkę w czasie ciąży takich chorób zakaźnych, jak: odra, świnka, różycz­ka, żółtaczka, grypa itp.;

—   zatrucia spowodowane piciem alkoholu w czasie ciąży, paleniem papierosów, przyj­mowaniem leków nasennych i uspokajają­cych ;

—   urazy mechaniczne, np. uderzenia w brzuch, upadki.

Do uszkodzenia układu nerwowego może dojść także w czasie porodu na skutek ura­zów mechanicznych lub niedotlenienia dziec­ka (tzw. zamartwicy). Uszkodzenie układu ner­wowego może również nastąpić na skutek przebycia przez dziecko zapalenia opon móz­gowych, ciężkiego przebiegu chorób zakaź­nych. U tej grupy dzieci objawy nadpobudli­wości występują bardzo wcześnie.

Znaczny procent dzieci rozwija się w okre­sie niemowlęcym i poniemowlęcym prawidło­wo, nie wykazując zaburzeń równowagi pro­cesów nerwowych. Objawy nadpobudliwości pojawiają się później, na skutek nieprawidło­wego oddziaływania środowiska rodzinnego i szkolnego.



Wagary

Częstym objawem zaburzonego zachowania jest wagarowanie, czyli samowolne opuszcza­nie przez ucznia zajęć szkolnych i spędzanie czasu przeznaczonego na naukę szkolną poza domem i szkołą. Dziecko wychodzi rano z do­mu o zwykłej porze, wraca jak zawsze, rzeko­mo odrabia lekcje, uczy się. Przed nauczycie­lem udaje, iż nieobecność wynikła z ważnych przyczyn. Często samo pisze sobie usprawie­dliwienia. Wagary mogą przy tym dotyczyć za­równo pojedynczych godzin lekcyjnych, jak całego dnia nauki czy nawet dłuższego cza­su. W wielu przypadkach rodzice nie przeja­wiają większego zainteresowania tym, czy dziecko było w szkole, zdarza się nawet, że sami zachęcają do wagarowania, pozostawia­jąc dziecko do prac domowych bądź opieki nad młodszym rodzeństwem ii niezgodnie z prawdą informując następnie nauczyciela w formie pisemnych usprawiedliwień, że dziecko w tym dniu źle się czuło, było u lekarza itp. Większość wagarujących należy do złych ucz­niów w szkole.

W wielu przypadkach na wagarach dziecko popełnia pierwsze przestępstwo, nabywa szko­dliwych przyzwyczajeń, jak palenie papiero­sów, picie alkoholu itp.

Obawa przed wykryciem wagarów oraz wy­nikające z nich niepowodzenia szkolne stają ¡się czasami powodem ucieczki z domu.

Rodzice, ¡którzy współpracują ze szkołą i często rozmawiają z dzieckiem o jego spra­wach szkolnych, łatwo wykrywają wagarowanie i pomogą w pokonaniu trudności, wynika­jących z nieobecności w szkole, zatroszczą się o obudzenie pozytywnych zainteresowań ¡i, je­śli trzeba, zmianę kolegów.

Agresywne zachowanie

Innym objawem zaburzenia jest agresywne zachowanie, polegające na robieniu szkody lub zadawaniu cierpienia innym poprzez bi­cie, gryzienie, przezywanie, szarpanie, ciąg­nięcie za włosy, uszy, kopanie, przedrzeźnia­nie, straszenie, niesprawiedliwe traktowanie itp. Zachowania agresywne skierowane są przeciw komuś lub czemuś. Najczęściej mówi się o agresji fizycznej i słownej oraz agresji bezpośredniej lub pośredniej. Agresja bezpo­średnia polega na ataku skierowanym wprost na określoną osobę lub rzecz. Przy agresji po­średniej natomiast zachowania agresywne po­wodują wyrządzanie szkody lub przykrości oso­bie, która jest przedmiotem agresji, nie przy­bierając jednak formy bezpośredniego ataku na nią (np, przeszkadzanie w wykonaniu jakiejś czynności, przezywanie, chowanie przedmiotów, niszczenie lub uszkadzanie rze­czy należących do osoby będącej przedmio­tem agresji itp.).

Bezpośrednia agresja słowna wyraża się w formie wypowiedzi poniżających, grożenia, wprowadzania w błąd, co pociąga za sobą szkodliwe konsekwencje dla osoby, na którą skierowana jest agresja. Natomiast agresja pośrednia — na przykład w formie wypowiedzi poniżających i wyśmiewania — zmierza do wy­tworzenia negatywnej opinii o atakowanej osobie i do obniżenia jej wartości w opinii innych osób.

Dzieci agresywne mają duże trudności w utrzymywaniu kontaktów z rówieśnikami. Ich zachowanie napotyka sprzeciw ze strony ko­legów, który wyraża się w niechęci do wspól­nych zabaw i w unikaniu ich.

Zdarza się, że dziecko agresywnym zacho­waniem wymusza na rodzicach ustępstwo w spełnianiu różnych zachcianek. Gdy powtarza się to dość często, wówczas agresywność przechodzi w trudny do usunięcia nawyk.

Agresywność u dzieci uzależniona jest w dużej mierze do stosowanych wobec nich me­tod wychowawczych. Matki ¡są bardziej tole­rancyjne wobec faktów agresywnego zacho­wania się ich synów w stosunku do rodzeń­stwa i kolegów niż wobec podobnych zacho­wań córek. Chłopcy są nawet nieraz zachę­cani do walki, chwaleni za przejawianą „mę­skość” i odwagę, natomiast wyśmiewani za ucieczkę i płacz. Negatywnie natomiast oce­niane są zachowania agresywne dziewcząt, co przeciwdziała ich bezpośredniemu przeja­wianiu się.

Sprzyjać lub przeciwdziałać rozwojowi agre­sywnego zachowania mogą wzory zachowania dorosłych, szczególnie rodziców. Agresywny ojciec będzie wzorem takich samych zacho­wań dla swych synów.

Rodzaj i częstość występujących u dzieci zachowań agresywnych zmienia się z ich wie­kiem. U małych dzieci zachowania te mają formę nie kontrolowanych wybuchów gniewu, skierowanego przeciw różnym przedmiotom, natomiast starsze dzieci kierują atak przeciw innym dzieciom, z którymi popadły w konflikt.

Agresywności można zapobiegać, chroniąc dziecko przed silnymi, długotrwałymi niepowo­dzeniami. Wskazywanie właściwych sposobów zdobywania uznania kolegów i zaspokajania potrzeb prowadzi do umożliwienia dziecku wy­ładowania napięcia w sposób nie przynoszą­cy szkody otoczeniu. Starsze dzieci należy przekonywać o szkodliwości ich nieodpowie­dzialnego zachowania wobec innych.

Kradzieże i kłamstwo

Częstym symptomem zaburzeń zachowania są kradzieże. Brak kontroli rodziców prowadzi do drobnych nieuczciwości, które z czasem przeradzają się w skłonność do kradzieży. Sta­ły brak respektu dla cudzej własności jest sygnałem, że rozwój psychiczny nie postępuje prawidłowo. Często wiąże się to z odrzucają­cymi, niekonsekwentnymi lub obojętnymi po­stawami rodziców.

Do częstych przejawów zaburzeń zachowa­nia należy kłamstwo, które określamy jako zja­wisko psychospołeczne, chęć zasugerowania czegoś słowem lub w inny sposób, przez co kłamiący stara się mniej lub bardziej świado­mie wywołać u innego człowieka wiarę w to, czego sam nie uważa za prawdę.

Przyczyny powstawania kłamstwa można by podzielić na dwie grupy: wewnętrzne – za­leżne od charakteru, usposobienia, tempera­mentu i zdrowia dziecka oraz zewnętrzne – zależne od przykładu rodziców i innych osób, od atmosfery domowej i wychowania.

H. Muszyński dzieli kłamstwo na trzy za­sadnicze kategorie: pozorne, rozmyślne i cho­robliwe. Kłamstwo pozorne zdarza się często u dzieci młodszych (3—8 lat) i polega na mó­wieniu nieprawdy bez zamiaru wprowadzenia kogokolwiek w błąd. Dziecko opowiada na przykład przygody, które są wytworem jego wyobraźni. Źródłem kłamstw pozornych jest także duża sugestywność dzieci. Przyjmują one cudze relacje za własne spostrzeżenia lub do­dają do tego szczegóły podsunięte przez in­nych. Kłamstwo pozorne nie stanowi przewi­nienia i nie należy ani karać za nie, ani też wyrażać wobec dziecka oburzenia. Wystarczy zachęcać je do krytycyzmu i uwagi oraz sta­rannie prostować błędy i nieścisłości w jego wypowiedziach. U dzieci starszych i u mło­dzieży występuje kłamstwo rozmyślne. Powo­dem jego jest chęć uniknięcia kar i obowiąz­ków, osiągnięcia jakiejś korzyści osobistej, a także zaimponowania innym. Dzieci, którym rodzice nadmiernie ograniczają swobodę i pozbawiają różnych przyjemności, często po­dają wymyślone powody, aby wyjść z domu. W ten sposób przyzwyczajają się do kłamstwa i stosują je coraz częściej.

W kłamstwach kryją się nierzadko marzenia dzieci o tym, co chciałyby mieć. Zmyślone fak­ty o sobie i swoich najbliższych w mniemaniu kłamiącego wzbudzają uznanie i podziw. Wśród rówieśników dziecko kłamie dla zapew­nienia sobie bezpieczeństwa, boi się bowiem, że może zostać zlekceważone, ośmieszone, oszukane. Woli więc nie mówić prawdy. Nie przyznaje się kolegom np., że płakało, że nie oglądało programu telewizyjnego, bo ojciec-alkoholik urządził awanturę, a ono z matką musiało uciekać z domu. Dziecko w oczach swoich rówieśników stara się swój dom i sie­bie przedstawić w jak najlepszym świetle.

Najczęściej dziecko uczy się kłamać roz­myślnie od dorosłych. Obserwując swoich ro­dziców i inne osoby z najbliższego otoczenia, dostrzega sprzeczności między tym, co mówią, a tym, jak postępują. Niepokojący jest zwła­szcza fakt rozmyślnego wciągania przez rodzi­ców dzieci do kłamstwa. Rodzice każą dziec­ku odpowiadać niezgodnie z prawdą na pyta­nia dotyczące warunków życia w domu bądź ich samych.

Dziecko kłamiące wymaga troskliwej opieki, systematycznej, lecz życzliwej kontroli, _ która wykluczałaby kłamstwo. Ponadto zlikwidowa­nie przyczyn kłamstwa, do których należy np. surowe karanie, ograniczanie rozrywki itp., po­zwoli na eliminowanie tego zaburzenia.

Pojęcie zaburzenia w literaturze

Sposoby zachowania się dziecka są różne. Niektóre z nich wskazują na występowanie za­burzeń. Mianem zaburzenia można objąć wszelkie niekorzystne odchylenia od normal­nego, prawidłowego rozwoju organizmu oraz psychiki dziecka – niezależnie od przyczyn, które je wywołały. Przyczynami tymi mogą być zarówno działające w okresie płodowym i oko­łoporodowym czynniki biologiczne, które za­kłócają prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego dziecka na skutek uszkodzenia struktur nerwowych, jak również czynniki spo­łeczne: niekorzystna atmosfera domowa, kłót­nie i poważniejsze rozdźwięki w pożyciu rodzi­ców, liczne konflikty i urazy psychiczne w ży­ciu dziecka doznane w rodzinie i wśród ró­wieśników.

Istnieją dowody na częstsze występowanie zaburzeń zachowania u dzieci urodzonych z ciąży powikłanej zaburzeniami położniczymi. Procesy uszkadzające mózg mogą przyczynić się do powstania epilepsji, niedorozwoju, zaburzeń czytania i pewnych zaburzeń za­chowania, jak na przykład nadaktywność ru­chowa.

Dziecko z uszkodzeniem mózgu jest pozba­wione neurologicznych możliwości koniecznych do tego, by stało się normalną, społecznie do­stosowaną jednostką. Jednak żaden z bada­czy tego problemu nie twierdzi, że skutki usz­kodzeń mózgu muszą być nieodwracalne. W związku z tym nie można także twierdzić, że u dzieci takich nic się nie da poprawić po­przez staranną i systematyczną pracę nad ni­mi. Znaczna większość dzieci z zaburzeniami zachowania nie wykazuje cech uszkodzenia mózgu ani niedorozwoju, wydają się istnieć między nimi różnice związane z odmienną or­ganizacją lub funkcją układu nerwowego. Na skutek działania wymienionych czynników (przyczyn) następuje często zachwianie nor­malnej działalności układu nerwowego, co za­razem oznacza zachwianie równowagi psy­chicznej.

Używając terminu „zaburzenia w zachowa­niu” s, mamy na myśli odchylenia od normy w zachowaniu się dziecka. Jako „normę” przyjmuje się obowiązujące w danym środo­wisku zasady moralne, obyczajowe. Zakłada­my także, że zaburzenie zachowania jest wy­nikiem zachwiania równowagi pomiędzy śro­dowiskiem a organizmem, a więc że przyczy­na powstania zaburzenia może tkwić zarówno w środowisku, jak i w samej jednostce.

Zaburzenia zachowania są także następ­stwem ¡niepowodzenia dziecka w osiągnięciu społecznie akceptowanych norm zachowania. Wszystkie dzieci czasami zachowują się nie­zgodnie z przyjętymi normami; o zaburzeniu w zachowaniu mówimy wtedy, gdy zachowa­nie takie jest trwałe i nieznośne dla otocze­nia.

Dokładna definicja tego, co jest w zacho­waniu niepożądane, jest odmienna w różnych rodzinach.

O zaburzeniach

Objawy zaburzeń zachowania mogą występo­wać pod rozmaitymi postaciami:

—   nadpobudliwości psychoruchowej,

—   zahamowania psychoruchowego,

—   lęków, jąkania, tików, kłamstwa, kradzie­ży, wagarów, ucieczek, agresji itp.

Do wczesnych objawów zaburzeń zalicza się tendencje do kradzieży, kłamliwość, nieposłu­szeństwo oraz agresywne zachowanie się w stosunku do członków rodziny i innych osób.