Cud narodzin

Czy może być coś cudowniejszego niż to, ze z małej cząsteczki żywej materii o wiele mniej­szej od główki szpilki rozwija się nowa ludzka istota? Tak bowiem jest w rzeczywistości. Szyb­kość, z jaką ta cząsteczka rozwija się w ustroju kobiety, jest zadziwiająca. W ciągu dziewięciu miesięcy, które upływają od czasu zapłodnienia do czasu narodzin, zwiększa się ona kilka bilionów razy, natomiast od czasu narodzin do czasu doj­rzałości waga człowieka zwiększy się tylko dwu­dziestokrotnie.

Powróćmy teraz do zapłodnionej komórki jajo­wej i prześledźmy jej dalsze losy. Po przejściu przez jajowód zapłodnione jajo przedostaje się do jamy macicy, gdzie szuka miejsca odpowiedniego do zagnieżdżenia się i dalszego rozwoju. W cza­sie tej wędrówki kontynuuje ono swój podział i przystosowuje się do nowych warunków. Mniej więcej po tygodniu kończy się ta wędrówka i ja­jo zagnieżdża się w macicy w specjalnie na ten
cel przygotowanym i korzystnym dla dalszego rozwoju podścielisku. Rozmnażające się bez ustan­ku komórki tworzą po jakimś czasie twór przy­pominający małą piłeczkę, która następnie spłasz­cza się i wydłuża. Wkrótce po tym ten zespół komórek składa się już z trzech warstw. Z każdej z tych warstw w późniejszym rozwoju powstają różne części ludzkiego ciała. Z warstwy wewnętrz­nej rozwija się układ trawienny, do którego nale­ży żołądek, wątroba, nerki oraz jelita. Z warstwy środkowej rozwijają się kości, mięśnie, naczynia krwionośne i krew. Z warstwy zewnętrznej — skó­ra i układ nerwowy, w skład którego wchodzi mózg, rdzeń kręgowy i nerwy.

Proces kształtowania się różnych części ciała wcale nie jest prosty. W czasie jego trwania za­chodzą liczne i bardzo złożone przemiany. Znacz­na część komórek zostaje zużyta na wytworzenie łożyska, którego zadaniem jest zaopatrywanie w żywność i ochrona nowego organizmu w czasie jego rozwoju w obrąbie macicy przed ewentual­nymi urazami, na jakie może być narażona matka w czasie ciąży. Część z nich wytwarza otoczkę, nazywaną pęcherzem płodowym, która osłania płód przez cały okres ciąży. W miarę wzrostu płodu pęcherz ten również powiększa się. Pęcherz pło­dowy, w którym przebywa młody organizm aż do czasu urodzenia, wypełniony jest płynem. Zarówno pęcherz, jak i zawarty w nim płyn stanowią rów­nież osłonę płodu przed szkodliwym następstwem ewentualnych urazów. Łożysko jest to okrągły płaski twór zaopatrzony bardzo obficie w naczynia krwionośne. Przylega ono ściśle do ściany ma­cicy w miejscu usadowienia się zapłodnionego jaja.

Płód połączony jest z łożyskiem pępowiną, ma­jącą kształt sznura, przez który przechodzą na­czynia krwionośne. Pępowina połączona jest z cia­łem płodu w środkowej części brzucha w miejscu, które później nazywamy pępkiem. Łożysko służy jako filtr między krwią matki i krwią płodu.” Z krwi matki przechodzą do krwi płodu substancje odżywcze niezbędne dla jego życia i rozwoju. Przesączają się one przez cienką przegrodę znaj­dującą się pomiędzy naczyniami krwionośnymi matki a naczyniami krwionośnymi płodu. Przegro­da ta stanowi system filtracyjny łożyska, który nie dopuszcza do krwi płodu zarazków i zanie­czyszczeń, jakie mogą znajdować się we krwi matki.

Ten sam filtr służy do wydalania z krwi płodu do krwiobiegu matki dwutlenku węgla i innych zużytych składników przemiany materii, które wędru­ją z krwią matki i zostają następnie wydalone z ustroju razem z produktami jej przemiany ma­terii.

Nasuwa się pytanie, w jaki sposób płód może żyć i oddychać w wodzie jak ryba? Wyjaśnienie jest proste. Aż do czasu urodzenia dziecko nie używa płuc do oddychania. Zamiast czerpać tlen z powietrza, jak to czynimy wszyscy, płód otrzy­muje ten cenny składnik z krwi swojej matki.

W tym systemie wzajemnej wymiany zasługuje na uwagę i podkreślenie fakt, że krew płodu i mat­ki nigdy się z sobą nie miesza. Nawet w tym okresie, kiedy płód rozwija się wewnątrz macicy, chroniony i odżywiany przez ustrój matki, jest on już odrębną istotą.