Dojrzewanie fizyczne i psychiczne dziewcząt

Dziewczęta dojrzewają wcześniej niż chłopcy. U dziewcząt mie­siączkowanie pojawia się przeciętnie około 13 roku życia (dane na podstawie badań prowadzonych w Warszawie), występuje więc wcześniej niż pierwsze polucje u chłopców. Dziewczęta dojrzewają mniej więcej rok wcześniej niż chłopcy.

Pojawienie się pierwszych polucji u chłopców nie świadczy jeszcze o możliwości spowodowania zapłodnienia. Podobnie wystą­pienie pierwszego miesiączkowania również nie dowodzi jeszcze, że dziewczyna dojrzała do tego, aby zajść w ciążę i urodzić dziecko. Pierwsze miesiączkowanie jest przeważnie bezowulacyjne, tzn. nie towarzyszy mu dojrzewanie komórki jajowej. Początkowo, na ogół, miesiączki występują nieregularnie. Miesiączkowanie „niepełne i niedojrzałe” trwa przeciętnie około 2 lat. Miesiączkujące dziew­częta jeszcze rosną (średnio przez 2 lata) i rozwijają się nadal fi­zycznie. Toteż- wystąpienia pierwszego krwawienia nie można w żadnym wypadku uznać za zakończenie procesu dojrzewania.

Trudno dokładnie powiedzieć, kiedy dziewczyna jest już doj­rzała do macierzyństwa pod względem fizycznym, który oczywiście jest tylko jedną stroną zagadnienia. O wiele ważniejsza jest doj­rzałość psychiczna, bez osiągnięcia której trudno sobie wyobrazić, aby dziewczyna mogła właściwie spełniać rolę i obowiązki matki.

Najczęściej dziewczyna 13—14-letnia swoim wyglądem zewnę­trznym różni się od dojrzałej kobiety, chociaż nie można tego przy­jąć za regułę. Dojrzewanie dziewcząt bowiem, podobnie zresztą jak i chłopców, jest sprawą indywidualną i bardzo zróżnicowaną. Miesiączka u niektórych dziewcząt występuje bardzo wcześnie, nawet w wieku 10 lat, ale może pojawić się także dopiero w 16 ro­ku życia. Zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku nie jest odstępstwem od normy; tego rodzaju rozbieżności uważa się za normalne.

Czy dojrzałość fizyczna dziewcząt idzie w parze z dojrzałością psychiczną? W przypadku „przeciętnej dziewczyny” zazwyczaj ta pierwsza dojrzałość wyprzedza drugą. Faktem jednak jest, że dziewczęta dojrzewają psychicznie wcześniej niż chłopcy i że wcześniej są zdolne do sposobu myślenia bliższego ludziom doro­słym. Może dzieje się tak dlatego, że u dziewcząt jak gdyby z na­tury dojrzewanie jest łatwiejsze. U chłopców dominującym zja­wiskiem związanym z tym okresem jest odczuwanie popędu płcio­wego i napięcia seksualnego. Badania ankietowe wykazały nato­miast, że dziewczęta odczuwają popęd później i nigdy zresztą — co jest bardzo istotne — nie przeżywają tak silnego napięcia jak chłopcy.

Dziewczęta — poza wyjątkami — dojrzewają seksualnie w wie­ku 18—25 lat. Dopiero wówczas zaczynają odczuwać chęć do współżycia seksualnego, a w kontaktach płciowych są zdolne do przeżywania orgazmu. W tym wieku dziewczęta są już dojrzałe psychicznie i dlatego popęd u nich nie jest ślepy i podyktowany biologiczną siłą, jak u płci przeciwnej.

W okresie dojrzałości seksualnej dziewczęta nie tylko są już dojrzałe psychicznie, ale również dobrze rozwinięte uczuciowo. Dziewczęta zresztą w każdym wieku preferują w erotyzmie stronę uczuciową, kochają i bardzo chcą być kochane. Właściwe ukierun­kowanie popędu w ich przypadku następuje o wiele wcześniej niż u chłopców. Pierwsza dziewczęca miłość do chłopca jest zazwyczaj platoniczna i nie towarzyszy jej popęd seksualny. Dzięki temu dziewczęta mogą rozwijać się w korzystniejszych niż chłopcy wa­runkach.

Przed rozpoczęciem współżycia, brzemiennego w konsekwencje psychiczne i biologiczne, przechodzą one jak gdyby trening. W tym czasie poznają chłopców, ich reakcje, zachowania i sposób odczuwa­nia. Wtedy, kiedy odczuwają chęć i potrzebę współżycia, są już na tyle przygotowane psychicznie i doświadczone życiowo, że powinno to je chronić przed popełnianiem pomyłek i podejmowaniem nieroz­ważnych decyzji.

W praktyce jednak bardzo często teoria ta nie sprawdza się. Okazuje się, że wiele dziewcząt (około 20%) rozpoczyna współżycie jeszcze przed osiągnięciem dojrzałości seksualnej, niekiedy w wieku 16 lat, a czasami nawet wcześniej. Badania ankietowe wykazują, że dziewczęta te nie przeżywają orgazmu; współżycie nie daje im żad­nej satysfakcji. Dla wielu z nich pierwsze stosunki były bolesne, przykre, a nawet wręcz obrzydliwe.

Powstaje więc pytanie: dlaczego decydują się na współżycie i czy takie postępowanie jest słuszne?

Przeważnie motywem kierującym nimi jest miłość. Dziewczyna zakochana w chłopcu, świadoma tego, jak bardzo mu na współżyciu zależy, ulega chcąc sprawić mu przyjemność i zatrzymać go przy sobie. Takie zachowanie, pełne poświęcenia, jest na pewno dowodem miłości, bo dziewczyna nie może ofiarować chłopcu nic więcej. Jest to zresztą ofiara nie pozbawiona poważnego ryzyka, czego chłopcy często nie zauważają.

Bywa, że chłopiec po pierwszym stosunku przestaje się nią inte­resować. Często dzieje się tak dlatego, że nie potrafi on docenić jej poświęcenia i traktuje je jako coś bardzo naturalnego i normalnego. Chłopiec sądzi, że w tym, co przeżyli, mieli obydwoje taki sam udział; razem doznawali równie przyjemnych wrażeń, dlatego nie ma żadnych zobowiązań wobec dziewczyny. A przecież tak nie jest i wszyscy chłopcy powinni o tym wiedzieć.

Chciałbym jeszcze wspomnieć, że jest pewna kategoria dziew­cząt, które seksualnie dojrzewają wcześniej i mając mniej niż 18 lat są już zdolne do przeżywania orgazmu. Niekiedy podejmują one kontakty z chłopcami wcześnie, ale w związku z tym dość często ulegają poważnym, psychicznym wypaczeniom. Niedojrzałe uczuciowo traktują stosunki płciowe jak przelotną przyjemność, nie przywiązują się do partnerów i z czasem zaczynają lekko trak­tować sprawy bardzo przecież poważne. Niestety, czasami takie postępowanie kończy się prostytucją.

Zdarza się też, że niektóre dziewczęta podejmują stosunki płciowe po to, aby zaimponować koleżankom, a chłopcu nie wydać się dziecinną. Chcą być nowoczesne. Są to jednak argumenty nie­słuszne, a postępowanie takie — bardzo ryzykowne.