Męskie sprawy

Do lekarza zgłasza się pewien typ pacjentów. Nie są pewni, czy ich narządy płciowe są prawidłowo zbudowane i czy ich ewentualne anomalia nie będą utrudniały współżycia seksualnego.

Wątpliwości tego rodzaju nie należą do rzadkości. Dość często dojrzewający chłopcy czy młodzi mężczyźni mają tego rodzaju wątpliwości. Nie zawsze jednak lekarz może rozstrzygnąć sprawę. Bo to, co niepokoi, może mieć miejsce w sytuacjach, gdy trudno poddać się badaniu lekarskiemu.

Wątpliwości na przykład mogą mieć chłopcy, których członek w stanie wzwodu wykazuje pewne zniekształcenia, nie jest prosty, a mniej lub bardziej łukowato wygięty, jest to możliwe zresztą w różnych kierunkach — do góry, na bok ozy do dołu. Oczywiście w stanie wiotkim, a przecież w takim stanie z reguły odbywa się badanie lekarskie tego narządu, penis nie wykazuje zniekształceń, zjawisko jest więc niemożliwe do wykrycia. Wątpliwość budzi, czy jest to normalne i — co najważniejsze — czy skrzywienie nie uniemożliwi współżycia.

Tego typu anomalia, jak wynika z wywiadów zbieranych od mężczyzn, nie należą do rzadkości. Mężczyźni mający takie skrzy­wienie nie wspominają o przeszkodach we współżyciu. Oczywiście, jeżeli wygięcie będzie bardzo silne, mogą być pewne kłopoty. Ale w takich przypadkach trzeba już zasięgnąć indywidualnej porady.

Porównanie własnych cech anatomicznych z innymi może pro­wadzić — i dość często prowadzi — do wielu wątpliwości. Pół biedy, kiedy chłopak porównuje się ze swoimi rówieśnikami, wi­dzianymi nago na przykład w łaźni. Gorzej, jeżeli wpadną mu do rąk jakieś zdjęcia w stylu pornograficznego „świerszczyka”. Męż­czyźni tam sfotografowani są z reguły okazale wyposażeni przez naturę, a ich genitalia daleko odbiegają od przeciętności.

W mentalności mężczyzn naszej kultury pojawił się nadmierny i nieuzasadniony kult męskości. Chłopcy sądzą, że powinni mieć duże genitalia, co najmniej takie, jak modele z fotografii. Jeżeli jest inaczej (a najczęściej jest inaczej), popadają w stan frustracji i niepokoju. Niekiedy ich wątpliwości, czy też nawet przekonanie o swej „ułomności”, mogą mieć przykre następstwa. Martwią się, że nie będą mogli współżyć płciowo, obawiają się prób zbliżenia z kobietami, ponieważ w ich przeświadczeniu grozi to kompromi­tacją.

Wymiary penisa są cechą indywidualną. Wymiary w stanie wiotkości są na ogół bez znaczenia; ważne jest natomiast, jaki jest czło­nek w stanie wzwodu. Bywa, że członek wiotki mały, w stanie wzwodu znacznie się powiększa. Bywa i tak, że wzwód powoduje tylko sztywnienie i nie ma żadnego wpływu na wymiary.

Jest jeszcze jedna ważna sprawa — trzeba pamiętać, że spraw­ność seksualna i satysfakcja, jakiej doznaje kobieta w czasie zbli­żenia, tylko w nieznacznym stopniu zależy od wymiarów penisa. Bez porównania ważniejsza jest technika współżycia, umiejętność opanowania odruchów, obserwacja reakcji partnerki, wreszcie takt, delikatność i subtelność w czasie gry miłosnej. Ale to już są sprawy kultury, cechy nabyte i wyuczone, a nie zdeterminowane biolo­gicznie.