O niepowodzeniach inicjacji

W artykule tym chciałbym omówić pewne często występujące zja­wisko, które niekiedy wiąże się z inicjacją, choć może występować także i u mężczyzn już doświadczonych. Chodzi o przedwczesny wytrysk nasienia w czasie stosunku lub przed jego rozpoczę­ciem.

Jest to dość częsta dolegliwość i stanowi ona jedną z najczęst­szych skarg zgłaszanych seksuologowi przez mężczyzn. Przed­wczesny wytrysk powoduje, że mężczyzna czuje się upokorzony, uważa, że zawiódł partnerkę. Przy wytrysku, który następuje pra­wie natychmiast po rozpoczęciu stosunku, trudno mówić o satys­fakcji seksualnej kobiety; upłynęło za mało czasu, by mogła ona osiągnąć orgazm.

Przyczyną przedwczesnego wytrysku jest nadmierna pobudli­wość seksualna. Występuje ona u mężczyzn młodych, odczuwają­cych silne napięcie seksualne, szybko się podniecających, dla któ­rych kontakt z kobietą jest czymś bardzo pobudzającym. Oczywiś­cie cechy te są pozytywne, na przyszłość rokują jak najlepiej. Tyle że w teraźniejszości mogą trochę dokuczać.

Trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, że jeżeli chłopak nie jest podatny na nerwicę, jeżeli będzie miał właściwy stosunek do swej przypadłości, rzecz minie sama, bez leczenia. W miarę upływu czasu, w miarę zdobywanego doświadczenia, pewnego „oswojenia się” z kobietą, jej ciałem, sytuacjami erotycznymi, pobudliwość będzie maleć. Czas, jaki będzie dzielić początek kontaktu z ko­bietą do chwili wytrysku, będzie się wydłużał, aż problem sam zniknie.

Łatwo to jednak zakładać teoretycznie, trudniej przeżyć w spokoju. Co więc robić?

Po pierwsze — nie martwić się, nie popadać w kompleksy, nie rozpaczać. Po drugie — nie unikać kobiet, a wręcz przeciwnie, starać się uregulować swoje życie seksualne. Po trzecie — zasto­sować pewną określoną technikę kontaktów. Powinna ona pole­gać na założeniu, że nie tylko stosunek jest dla kobiety źródłem satysfakcji, ale znacznie cenniejsze są dla niej pieszczoty zwane grą miłosną. Mężczyzna, u którego występuje przedwczesny wy­trysk, powinien założyć z góry, że kontakt ograniczy się do piesz­czot, i w ogóle nie powinien planować stosunku. Z całą pewnością młoda partnerka z chęcią poprzestanie na pettingu, w którym prze­cież istnieje możliwość osiągnięcia pełnej satysfakcji seksualnej. Przedwczesny wytrysk powinien być niejako z góry zaakceptowa­ny przez mężczyznę, wkalkulowany w plan działania. Plan ten zakłada, że wytrysk powinien nastąpić — że tak powiem — bez udziału partnerki. Po wytrysku mężczyzna może przejściowo utra­cić chęć do pieszczot. Jednak powinien się zmobilizować i nie oka­zać partnerce odpływu zainteresowania. Jest on zresztą czasowy, po chwili nastąpi ponowne zainteresowanie partnerką, podniecenie seksualne, a nawet wzwód. I teraz, po pierwszym wytrysku, pobu­dzenie jest znacznie mniejsze; sytuacja „spowszedniała” i mógłby się nawet odbyć normalny stosunek. Może on być niekoniecznie bardzo długi, ale na pewno trwać będzie dłużej, niż gdyby doszło do niego za pierwszym razem.

Poprzednio pisałem o okolicznościach, które powinny towarzy­szyć kontaktowi seksualnemu. Są one także bardzo ważne w przy­padku wytrysku przedwczesnego; w tych sytuacjach nie powinno się odbywać kontaktów w pośpiechu, trzeba starać się organizo­wać kontakt na całą noc, zapewniając kilka godzin spokoju i sprzy­jającej atmosfery. Jak zawsze, wiele zależy od partnerki. Jeżeli dziewczyna kocha, jest kulturalna i wyrozumiała, może wiele zrobić dla poprawy sytuacji. Trzeba pamiętać, że w mężczyźnie przedwczesny wytrysk ugruntowuje poczucie kompromitacji, niepełnowartościowości. Tego typu wątpliwości współpartnerka może rozwiać odpowiednim postępowaniem.