Nagroda i kara

Często obserwuje się, że rodzice w swoim postępowaniu z dzieckiem działają pod wpły­wem chwili. Gdy mają dobre samopoczucie, a wszystkie sprawy układają się im pomyśl­nie, wówczas są wyrozumiali, starają się wy­woływać w dziecku radość i zjednywać jego miłość. Zaspokajają więc różne zachcianki dziecka, spełniają jego prośby, zapominają o popełnionych przewinieniach, odstępują od poprzednio wydanych poleceń itp. Gdy jed­nak zaistnieją niepowodzenia i zmiana samo­poczucia, są zdenerwowani, niecierpliwi, ka­rzą za to, czego kilka dni temu w ogóle nie zauważali, odmawiają dziecku przyjemności, wzmacniają karność itp. W takiej sytuacji dzieci wykorzystują okresy, kiedy rodzice są pogodni i zadowoleni, dla realizacji swoich celów.

Zaprezentowane tu postępowanie rodziców wypacza charakter dziecka, wzmaga jego ner­wowość, uczy ‚kłamstwa, niesolidności. Przy nierównym traktowaniu ze strony rodziców dziecko nigdy nie wie, jak powinno postępo­wać w takiej lub innej sytuacji i co je za to czeka. Jest to bardzo niekorzystne dla pro­cesu wychowania, pogłębia i tak już uciążli­we zaburzenia.

Zachwianie stosunków między rodzicami i dziećmi może być spowodowane nadmiarem stosowanych kar. Rodzice w swej praktyce wy­chowawczej często posługują się nagrodami i karami. Nierzadko jednak bywa, że karanie stanowi przytłaczającą większość w pedago­gicznych zabiegach rodziców.

Nie sprzyja dobremu wychowaniu dzieci ta­kie postępowanie rodziców, jak w przedsta­wionym niżej przykładzie.

Władek, uczeń klasy szóstej, za każdy do­bry stopień otrzymuje dwadzieścia złotych. Po wizytach rodziców w szkole, gdy nauczyciel „zbytnio nie narzeka na zachowanie i nau­kę”, Władek otrzymuje sto złotych. Pieniędz­mi wynagradzają również rodzice poprawne zachowanie Władka wobec nich oraz wyko­nanie niektórych prac domowych: zakupy, wynoszenie śmieci, przyniesienie węgla itp. Początkowo chłopiec oszczędzał otrzymywane pieniądze z zamiarem kupna sprzętu sporto­wego, lecz brak zainteresowania rodziców co do celowości wydatków sprawił, że Władek kupował słodycze dla kolegów, by go przy­jęli do swojej paczki, a później papierosy i wino. Na uwagę nauczyciela, że „Władek ma przy sobie zawsze pieniądze i to dość zna­czne kwoty”, ojciec zareagował stwierdze­niem, że „dziecko musi mieć parę groszy na własne wydatki”.

Stosowanie nagrody wymaga ze strony ro­dziców starannego przemyślenia. Nagradzać należy usiłowania dziecka, jego dobrą wolę, a tym samym mobilizować je do rzetelnej pracy. Nagradzając tak jak rodzice Władka, uczymy dzieci interesowności, nieobowiązkowości, nieodpowiedzialności, braku poszano­wania dóbr, które często zdobywane są cięż­ką pracą rodziców. Na porządku dziennym są pytania: „A co mi za to kupisz?” „A co dostanę za dobre świadectwo?” itp. Rodzice rozmyślają długie godziny nad tym, co kupić dziecku w nagrodę za dobre zachowanie czy stopnie, bo „przecież ono już wszystko ma”. Stosowanie nagród w wychowaniu naszych dzieci wymaga uprzedniego przemyślenia: za co i kiedy nagrodzić dziecko. Zwłaszcza dzie­ci, którym poświęcona jest ta książka, wyma­gają przemyślanego działania rodziców. Na­grody stosowane wobec nich mają do speł­nienia rolę szczególnie ważną.

Dzieci onieśmielone, niewytrwałe zachęca­my do wysiłku, chwalimy za starania i ozna­ki poprawy. Dziecku utrzymującemu w nieła­dzie swoje miejsce pracy lub prowadzącemu niestarannie zeszyty nie powtarzajmy ciągle: „znów tu bałagan”, „jak zwykle w zeszycie nabazgrane”. Przy kolejnym przeglądzie ze­szytów, cuiy tylko jest ku temu jakikolwiek po­wód, nie wahajmy się powiedzieć czegoś w rodzaju: „Już widzę w zeszycie staranniejsze pismo”. Albo: „Ostatnie zadanie jest znacz­nie lepiej napisane niż poprzednie”. Opie- rając się na pozytywnych stronach pracy dzie­cka – a takie zawsze można dostrzec, tylko trzeba uważnie obserwować dziecko i jego pracę — osiągamy lepsze wyniki niż przy nie­ustannym gonieniu. Zatem pochwała, prze­myślana i rozsądnie stosowana, jest ważnym środkiem w pracy z dzieckiem. Nagradzając dziecko, które wymaga szczególnej pomocy ze strony rodziców, nie zapominamy również o rodzeństwie. Żeby nie zakłócać dobrego współżycia w rodzinie, pamiętać musimy o nagradzaniu wszystkich dzieci za różnego ro­dzaju działania nie tylko dla siebie, ale i dla rodziców, rodzeństwa i domu.

Za zachowania niepożądane stosujemy ró­żnego rodzaju kary.

Kara jest świadomie stosowanym zabie­giem wychowawczym, który ma zapobiec po­wtórzeniu czynów niepożądanych. Karzemy więc dziecko za to, że jest niegrzeczne, że nie wykonało polecenia, nie nauczyło się za­danej lekcji i otrzymało złą ocenę itd. Ka­rzemy często w zdenerwowaniu, bez przemy­ślenia, wyładowując własny gniew na dziec­ku – wymyślamy, poszturchujemy, bijemy.

Kary stosowane w stanach złości — nie­sprawiedliwe, poniżające dziecko – wyzwaIają często wrogość, chęć odwetu i niszczą więź uczuciową dzieci z rodzicami.

Aby spełniała swoje zadanie wychowaw­cze, kara musi w świadomości dziecka wią­zać się z przedświadczeniem, że przekroczyło ono przyjęty w domu i w otoczeniu sposób zachowania się, określoną normę. W związku z tym dziecko winno tę normę znać, rozu­mieć jej sens, wiedzieć, dlaczego należy po­stępować tak, a nie inaczej. Powinno umieć przyjętą normę odnieść do siebie i porównać z nią swoje konkretne zachowanie. Tego ro­dzaju mechanizmy mogą skutecznie zapobie­gać przekształceniu napięcia wywołanego ka­rą we wrogość wobec rodziców. Dziecko uka­rane sprawiedliwie (wie, za co) i zoriento­wane, co mu wolno robić, a czego nie wol­no — przeżywa poczucie winy, nie ma żalu do osoby karzącej i wykazuje chęć poprawy.

Najłatwiej jest wymierzać dziecku karę fi­zyczną, bo po prostu nie trzeba nad nią myśleć. Ale w wychowaniu nie może być miej­sca na bezmyślność. Każda’ kara musi być głęboko przemyślana i uzasadniona.

Przed wyborem odpowiedniej kary należy wysłuchać wyjaśnień i ewentualnych uspra­wiedliwień dziecka. Tymczasem jakże często zdenerwowani krzyczymy: „Nic nie mów!”, „Nie staraj mi się tu tłumaczyć!” itp. Ponad­to należy poznać sytuację, w której zaistnia­ło przewinienie, i wyjaśnić dziecku przyczynę kary.

Dobierając rodzaj kary, należy uwzględnić wiek dziecka i cechy jego osobowości.

W stosunku do dziecka wrażliwego wystar­czającą karą będzie sama dezaprobata wy­rażona w słowach lub w sposobie bycia ro­dziców, w ich nieco chłodniejszym, lecz nie wrogim stosunku do dziecka. Mocniejsze bę­dzie upomnienie słowne, rzeczowa wymówka lub nagana w tonie ostrym, lecz wolnym od gniewu i uniesienia.

Pamiętać należy, że musi być dobrze prze­myślany cel nagany, a jej forma i wielkość — współmierne do wielkości i rodzaju przewi­nienia. Dziecko ganione winno odczuwać, że jest równocześnie kochane i że nagana była sprawiedliwa. Żeby ganienie dawało skutek, musi mieć oparcie w przykładzie da­wanym przez rodziców i w ich związku uczu­ciowym z dzieckiem.

Inny sposób powstrzymywania dziecka od niepożądanych zachowań to nakazy i zaka­zy. Jest rzeczą oczywistą, że nakaz i zakaz są nieodzowne w życiu człowieka, lecz zbyt czę­ste i dotyczące najbardziej elementarnych pragnień dziecka prowadzą do niebezpiecz­nych następstw. Nakazy mają na celu bez­pośrednie ukierunkowanie mającej nastąpić działalności dziecka zgodnie z życzeniami rodziców, a często wbrew woli dzieckcf. Zakaz natomiast ma powstrzymać dziecko przed określonym działaniem. Oba te sposoby in­gerowania w zachowanie dziecka wyrażane są krótką formą słowną oraz mniej lub bar­dziej ostrym tonem. Niejednokrotnie zakaz poparty jest groźbą kary (,,Nie wolno krzy­czeć, bo dostaniesz lanie!”).

Przy jasno sprecyzowanych wymaganiach i konsekwencji w postępowaniu z dzieckiem kara w formie zakazu nie jest niebezpieczna dla jego zdrowia. Staje się jednak wyraźnie szkodliwa, gdy spada nieoczekiwanie, jako następstwo wykroczeń wobec – nie znanych dziecku wymagań. Dziecko doznaje wówczas z reguły poczucia krzywdy, a gdy tego ro­dzaju sytuacje powtarzają się, nie czuje się ono bezpieczne, obawia się niezrozumiałych represji (przezwisk, dosadnych epitetów itp.) ze strony rodziców lub innych osób dorosłych. Stan taki często prowadzi do postawy lęko­wej.

Najczęściej stosowanym środkiem karania jest bicie. Uzasadniając rację stosowania te­go środka, rodzice mówią np.: „Jak się ma takie dziecko, to bez bicia się nie obejdzie”, „On by nam na głowę wszedł, jakby nie do­stał”, „On by przewrócił cały dom, tylko pa­sem można go uspokoić”.

A oto, co mówi Zosia, uczennica klasy ósmej, o wymierzaniu jej kary: „Mój ojciec jest bardzo surowy, mama nie. Gdy ojciec powie, to muszę to natychmiast wykonać. Oj­ciec mógłby mnie zabić na śmierć. Pamię­tam, pewnego razu spóźniłam się na obiad, ojciec zbił mnie żyłą gumową do krwi. Gdy w szkole dostanę zły stopień, to krzyczy na mnie z całych sił, jak dostanę piątkę, to wymaga ich więcej. Nigdy ze mną nie rozmawia spo­kojnie”.

Bicie dzieci daje najczęściej efekty pozorne i krótkotrwałe, pozostawia skutki wyraźnie ujemne. U-dzieci w ten sposób karanych po­głębiają się zaburzenia, powstaje poczucie zagrożenia, trwałe lęki, głębokie urazy psy­chiczne, kompleksy trwające przez całe ży­cie, poczucie osamotnienia, niższości, niewia­ry we własne siły, nieufność wobec ludzi, za­mykanie się w sobie, chęć zemsty, agresyw­ność. Dzieci w obawie przed biciem kłamią, uciekają z domu. Uczucie gniewu, jakiego doznają bite dzieci, wyzwala z jednej strony nienawiść, złość, chęć zemsty, z drugiej zaś uczucie bezgranicznego żalu. Staje się to przyczyną zrywania więzi emocjonalnej z ro­dzicami.

Obok wymienionych sposobów postępowa­nia z dziećmi zauważa się również tendencję do ich krytyki, podkreślania niedostatków, ciągłego gonienia, co jeszcze bardziej pogłę­bia zaburzenia. Nadmierne wyolbrzymianie wad i błędów dziecka, stałe strofowanie go w formie: „Ty zawsze jesteś taki niegrzecz­ny”, „Ty zawsze coś spsocisz”, „Ty nigdy nic nie potrafisz zrobić dobrze”, „Jesteś taki roz­lazły” itp. — hamują prawidłowy rozwój, przy­czyniając się do utraty wiary w siebie, bądź wywołują agresywność.

Kara nie może być stosowana zbyt często, gdyż osłabia to emocjonalną więź z rodzica­mi, nie skłania dziecka do zmiany zachowa­nia na lepsze, nie wzbudza w nim zapału do pracy, czyni je niepewnym, złośliwym, a czę­sto wrogim wobec rodziców, rodzeństwa i in­nych ludzi. Zanim przystąpimy do karania, starajmy się poznać dziecko, zrozumieć, dla­czego przynosi złe oceny, dlaczego jest nie­grzeczne, niestaranne, ma konflikty z kolega­mi, niechętnie pomaga w domu. Zanim uka­rzemy, przeanalizujmy własną postawę, za­stanówmy się, co robimy żeby dziecko było lepsze.