Wczasy z dzieckiem

Wypoczynek wczasowy stał się współcześnie bardzo popularny. Najbardziej rozpowszech­nionym modelem są organizowane przez za­kłady pracy czternastodniowe wczasy indywi­dualne bądź rodzinne.

Obserwacja sposobu wypoczywania rodzi­ców i ich dzieci na wczasach dostarcza wie­lu niepokojących spostrzeżeń, tak jest on da­leki od wzoru godnego naśladowania. Domy wczasowe nie specjalizują się, niestety, w or­ganizacji wypoczynku dla dzieci i młodzieży.

Wspólny pobyt rodziców z dziećmi jest do­skonałą okazją do bliższego ich poznania, a także do pokazania się dzieciom od innej strony niż w życiu codziennym. Często dzieci odkrywają, że ich rodzice są zupełnie inni na wczasach niż w domu, nie spieszą się, są częściej uśmiechnięci, umieją grać w piłkę, dobrze pływać, żeglować itp.

Często nowe spojrzenie na dziecko wyra­biają sobie rodzice podczas wspólnych spacerów, gier i zabaw wymagających zręczno­ści, umiejętności sportowych i praktycznych. Ze zdumieniem i nie ukrywanym zadowole­niem patrzą na dziecko podczas prowadzo­nych z nim rozmów, dyskusji o wydarzeniach czy okolicy, w której przebywają. Podczas wspólnych wędrówek odkrywają nie dostrze­gane w domu zainteresowania dziecka. A w kontaktach z innymi dziećmi mogą dostrzec niepokojącą zuchwałość dziecka, agresję, brak umiejętności współdziałania z nimi, nie­śmiałość bądź nadmierną chęć przewodzenia.

Mając cały dzień do dyspozycji, mogą ro­dzice poświęcić sporo czasu, by poznać dzie­cko, przyjrzeć mu się dobrze i reagować w spokoju na jego niewłaściwe zachowania.

Wspólny pobyt na wczasach stwarza szero­kie możliwości praktycznej nauki racjonalne­go organizowania wolnego czasu. Zamiast posługiwać się zasłyszanymi historiami, co można i co ktoś robi w czasie wolnym, rodzi­ce mogą dać autentyczne, konkretne przykła­dy, jak spędzać kolejne dni na wczasach, jak organizować czas, aby zajęcia rozwijały oso­bowość i sprzyjały eliminowaniu występują­cych zaburzeń bądź przeciwdziałały im.

Na wczasach ilość czasu na zajęciaz dzieć­mi jest o wiele większa niż podczas roku szkolnego i pracy rodziców. Terapia z. dziećmi uczęszczającymi np. na zajęcia do poradni trwałaby nieraz kilka miesięcy, podczas gdy w czasie codziennego wspólnego pobytu i ćwiczeń uzyskuje się pozytywny rezultat po miesiącu. Mam tu na uwadze dzieci jąkające się.

Dobrze jest, gdy rodzice przed wyjazdem z dzieckiem zasięgną porady u logopedy, ustalą, jak pracować nad eliminowaniem za­burzeń mowy. Zamiast brak zainteresowania dzieckiem lub po prostu niechęć do pracy z nim usprawiedliwiać troską o jego odpoczy­nek, starajmy się wykorzystać wszystkie mo­menty sprzyjające ćwiczeniom. I tak np. pod­czas marszu zwracamy uwagę dziecka na pra­widłowe gospodarowanie oddechem. Siedząc nad brzegiem rzeki lub na łące, zachęcamy dziecko do śpiewu i śpiewamy z nim wspól­nie. Jest to — o czym’ wspominaliśmy już na początku książki — doskonała forma, która w przypadku jąkania się i zacinania usuwa za­burzenie niejako automatycznie.

Pamiętając o tym, że dziecko jąkające się niechętnie nawiązuje kontakty z innymi, sta­ramy się powierzać mu dokonywanie np. za­kupu biletów na różnorodne imprezy, zachę­camy do rozmowy z przewodnikiem, który oprowadza nas po miejscowości, itp.

Bezpośrednie uczestnictwo na wczasach w codziennym życiu dziecka daje dużą możli­wość zwracania uwagi na przestrzeganie za­sad poprawnej wymowy.

Wakacyjna praca z dzieckiem, odbywająca się w odmiennych warunkach, w przyjaznej atmosferze, pozbawionej sytuacji ostrych, na­piętych, a także kar, sprzyja wzmocnieniu równowagi psychicznej, wiąże emocjonalnie rodziców z dziećmi. Uwagi rodziców o spo­sobie zachowania się dzieci, wypowiadane spokojnie, rzeczowo i z umiarem, nie budzą wątpliwości dzieci o tym, co dobre, a co złe.

Różnorodność przemyślanych zajęć, spra­wiających przyjemność zarówno dzieciom, jak i rodzicom, sprzyja dobremu samopoczuciu, rozwija myślenie, pamięć, koncentrację uwa­gi, aktywność, motywację i zainteresowania. Zabawy i gry na powietrzu oraz gimnastyka poranna całej rodziny przyczyniają się do rozwoju ogólnej sprawności, sprzyjają czyn­nemu relaksowi, wyzwalają nadmiar energii, ukierunkowują pożądane działania dzieci.

Tymczasem większość rodziców chce się na wczasach pozbyć wszelkich trosk rodziciel­skich. Zajęci życiem towarzyskim, pozostawia­ją dzieci bez opieki, nie interesuje ich, co robią w czasie między jednym a drugim po­siłkiem, gdzie przebywają i z kim. Starsze dzieci mają więc zupełną swobodę, z której w pełni korzystają.

Młodsze dzieci wychodzą na podwórko i same bawią się w piasku lub z rówieśnikami. Wszelkie zaistniałe wśród dzieci spory roz­strzygane są przez rodziców wymierzaniem kary fizycznej lub zamknięciem w pokoju. Za­jęci grami towarzyskimi, rozmowami z sąsiadami z wczasów rodzice „nie mają czasu” na przeanalizowanie przewinienia dziecka i za­stosowanie mądrej wychowawczo, przemyśla­nej kary. Pozostawione same sobie dzieci niszczą sprzęt domu wczasowego, narażając się przy tym na liczne niebezpieczeństwa.

Brak zainteresowania dziećmi widoczny jest wszędzie — na plaży, na łące, nad rzeką itp., a więc w terenie otwartym, stwarzającym z jednej strony szerokie możliwości prowadze­nia zabaw z dziećmi, a z drugiej — pełnym niebezpieczeństw. Jakże często widzimy opa­lających się na plaży rodziców, nie zwracają­cych najmniejszej uwagi na dzieci.

Rodzice nie wykazują chęci współdziałania z dzieckiem w zabawie, nie zdradzają potrze­by obcowania z nim. Co gorsze – bardzo często zdarza się, że wysyłają dzieci na kolo­nie, obozy i inne formy wypoczynku, a sami w tym czasie wyjeżdżają na wczasy. Z peda­gogicznego punktu widzenia jest to zjawisko wielce niepokojące. Zważywszy, iż w ciągu ro­ku nadmiar obowiązków zawodowych z reguły uszczupla czas rodziców, przeznaczony na bezpośredni kontakt z dzieckiem, nie powin­no dochodzić do zaprzepaszczania szansy wspólnego pobytu na wczasach. Dopomina­nie się o zatrudnienie w ośrodku wczasowym instruktora do pracy z dziećmi nie oznacza, że rodzice będą zupełnie zwolnieni od opie­ki i oddziaływania wychowawczego na swoje dziecko.

Wczasy rodzinne są bardzo pożądaną for­mą wypoczynku. Przemyślenia wymaga jednak program, aby czas był spożytkowany w spo­sób właściwy, aby przyczyniał się do rozłado­wania i usuwania napięć psychicznych, do za­chowania zdrowia psychicznego rodziców i dzieci.

Głównym celem pobytu na wczasach jest rekreacja psychofizyczna, pojmowana jako proces odnowy sił fizycznych i psychicznych po wysiłku, jakim dla dzieci jest nauka, a dla rodziców praca zawodowa. Rekreacja psy­chiczna spełnia rolę czynnika równoważące­go i obniżającego przeciążenia psychiczne oraz zapobiegającego powstawaniu wielu za­burzeń zachowania u dzieci.

Dziecko przejmuje stany emocjonalne — gniew, wesołość, entuzjazm, smutek itp. — w sposób zupełnie bezpośredni od rodziców podczas obcowania z nimi. Oderwanie od co­dziennych trosk domowych i zawodowych pod­czas wypoczynku na wczasach stanowi do­skonały okres do pozytywnego oddziaływania na psychikę dziecka, na jego nastrój i zdro­wie. Dziecko wchłania w siebie te różne sta­ny emocjonalne, zarówno pozytywne, jak i negatywne, które kształtują jego osobowość. Dlatego uczuciowy stosunek do dziecka decy­duje o jakości jego zachowania i pracy szkol­nej.