Wnikać w motywy zachowania

Oprócz organizacyjnego ukierunkowania ży­cia rodzinnego, stwarzającego normy dla ak­tywności dziecka, zachodzi potrzeba bezpo­średniego wywierania wpływu na jego postę­powanie. Dziecko z zaburzeniami w rozwoju nie potrafi w swoim działaniu kierować się jednocześnie własnymi możliwościami i dąże­niami, jak i wymaganiami, które stawia przed nim otoczenie — rodzice, nauczyciele, kole­dzy. Jego działanie jest w efekcie niekorzy­stne dla niego samego, a w ocenie dorosłych zasługuje na naganę. To z kolei prowadzi do zaburzeń we wzajemnych stosunkach dziec­ka z dorosłymi, a z czasem do poważnych konfliktów, które sprawiają, że zachowanie dziecka jeszcze bardziej odbiega od tego, czego oczekują i żądają rodzice. W tej sy­tuacji rodzice często popełniają błędy wy­chowawcze o sile przekraczającej granice wy­dolności układu nerwowego dziecka.

W rodzinie dzieci uczą się postępować we­dług wzorów przekazywanych im przez rodzi­ców. Zdobywają cały system przekonań, spo­sobów i nawyków postępowania oraz określo­ny tryb codziennego życia. Niezmiernie ważną rolę odgrywa przykład, jaki rodzice dają dzie­ciom. Wychowanie tylko wtedy może przynieść dobre rezultaty, gdy rodzice wymagają od siebie nie mniej niż od swoich dzieci. Chodzi tu o zwykłe codzienne czynności wykonywa­ne w obecności dziecka, sposób postępowa­nia rodziców wobec innych osób, sposób wy­dawania poleceń, uczuciowe zabarwienie słów wypowiadanych do małżonka i do dzie­cka w zwykłych, drobnych sytuacjach codzien­nego współżycia itp.

Rozsądni rodzice zawsze wnikają w moty­wy zachowania dziecka, tłumaczą, przekonu­ją, sięgają do metody najskuteczniejszej, jaką jest łagodna, życzliwa perswazja, starają się poprzez odpowiednio dobrane argumenty i analizę konkretnej sytuacji i konkretnego za­chowania doprowadzić do oceny i wysunię­cia wniosków. Podkreślmy jednak mocno je­szcze raz: tłumaczenie i przekonywanie wte­dy tylko spełnia swoją rolę, gdy przebiega w spokojnej, rzeczowej i przyjemnej atmosferze. W przeciwnym wypadku nie osiąga się za­mierzonego celu.

Na atmosferę spokoju w rodzinie składa się odpowiednie zachowanie wszystkich do­mowników, jednak przede wszystkim zależy ona od postępowania rodziców. Aby w domu panował ład i porządek, domowników obo­wiązuje ściśle przestrzegany regulamin, usta­lający stosunki między nimi na zasadach wzajemnej życzliwości, rozumnych i uzasad­nionych ustępstw, wymagających stosowania w codziennych kontaktach poprawnych form grzecznościowych.

W wielu rodzinach spotykamy brak konsek­wencji w przestrzeganiu norm postępowania.

Dziecko, przyjmując właściwe normy po­stępowania przez wzorzec rodzicielski, speł­niając swe obowiązki — najpierw wobec nich i razem z nimi — czuje się radosne i szczęśli­we. Takie wyniki osiągają jednak tylko ci ro­dzice, którzy wychowanie opierają na dobrze zrozumianym szczęściu i miłości do dziecka od najwcześniejszych lat jego życia. Dziecko winno znać swoje prawa i obowiązki. Nie może się zdarzać tak, by jedne i te same czyn­ności, postawy czy zachowania dziecka — za­leżnie od nastroju rodziców – raz były tole­rowane, innym razem karane.