Rozwój dziecka

Ważnym warunkiem prawidłowego rozwoju płodu, a później dziecka jest przestrzeganie zasad higieny psychicznej. Istotne są warunki otoczenia przyszłej matki. Choroby, złe lub niedostateczne odżywianie, wyczerpanie, kło­poty i zmartwienia w Znacznym stopniu osła­biają zdrowie matki i niekorzystnie odbijają się na rozwoju płodu.

Płód przez dziewięć miesięcy dzieli losy matki, czerpie od -niej wszystko, co mu jest potrzebne, składniki dla wzrostu i rozwoju. Tkanka nerwowa w ogóle, a rozwijającego się organizmu w szczególności, wykazuje ogromną wrażliwość na wszelkiego rodzaju trucizny.

Wśród najczęściej używanych i dlatego naj­bardziej- niebezpiecznych trucizn układu ner­wowego wymienia się przede wszystkim alkohol i nikotynę. Niszczycielskie działanie przejawia alkohol we wszystkich komórkach, gdyż uszka­dza żywe białko, które stanowi nie tylko zrąb każdej komórki, ale jest ośrodkiem jej naj­ważniejszych funkcji życiowych. Szczególnie łatwo alkohol uszkadza komórki młode, będą­ce w okresie rozwoju. Zażywanie w czasie ciąży alkoholu pod jakąkolwiek postacią (wód­ka, wino, piwo itp.) jest bardzo szkodliwe. Alkohol bowiem drogą krwionośną uszkadza płód i może wywołać zwyrodnienie dziecka, czego dowodem jest fakt, że 70% dzieci dotk­niętych padaczką lub upośledzonych umysłowo to dzieci, których rodzice nadużywali napojów
alkoholowych. Dzieci zrodzone pod wpływem zatrucia alkoholowego lub zatrute alkoholem w okresie karmienia piersią matki wykazują nadmierną pobudliwość układu nerwowego, są krzykliwe, często dotknięte poważnym niedo­rozwojem.

Fakt picia alkoholu matki często uzasadnia­ją rzekomym dodatnim jego wpływem na „przybywanie pokarmu”. A tymczasem spożyty przez nie alkohol bardzo szybko przenika do mleka i zatruwa dziecko. Zdrowe zrazu, we­sołe niemowlęta stają się nagle bez widocz­nej przyczyny osowiałe, smutne, przestają się interesować otoczeniem, tępieją.

Podobnie jak alkohol, szkodliwie na układ nerwowy działa nikotyna. Nikotyna przechodzi z ‚krwi matki przez łożysko do płodu i zatruwa go. Karmiąca matka, która pali papierosy, również zatruwa nie tylko siebie, ale także dziecko. Badania ostatnich lat wykazały bez­sporny związek między paleniem papierosów a rodzeniem się wcześniaków lub dzieci o niż­szym ciężarze ciała.

Dla ogólnego procesu rozwojowego i wy­chowawczego dziecka ważny jest już sam prze­bieg ciąży i porodu oraz rodzaj płodu. Dziec­ko, które przychodzi na świat w sposób łatwy, bez powikłań — wywołuje inne reakcje emo­cjonalne u obojga rodziców niż dziecko., któ­rego przyjściu na świat towarzyszył długi i du­ży wysiłek, do czego – zdarza się – dochodzi jeszcze uszkodzenie organizmu dziecka w cza­sie porodu, które może nastąpić, gdy z uwagi na stan matki i bezpieczeństwo płodu niezbęd­na jest interwencja chirurgiczna. Uszkodzenia tego typu nazywamy urazami porodowymi.

Dla równowagi procesów nerwowych nie bez znaczenia są również przebyte przez dziecko choroby. Układ nerwowy koordynuje działal­ność całego organizmu. Zależność jest tu jed­nak obustronna. Powiedzenie: „W zdrowym ciele zdrowy duch” ma swoje głębokie uza­sadnienie.

Jeżeli organizm dziecka jest zdrowy — łat­wiej zachować w zdrowiu jego układ nerwo­wy. Wszelkie choroby osłabiają ten układ, dzieci stają się apatyczne, bierne lub rozdraż­nione, niespokojne, płaczliwe.

Na osłabienie układu -nerwowego bądź wzmożenie pobudliwości nerwowej w poważ­nym stopniu wpływa upośledzenie narządów zmysłów, zwłaszcza wzroku i słuchu. Bezustan­ne napięcie uwagi, aby zrozumieć, co mówi nauczyciel, lub zbyt wielki wysiłek wzrokowy dla odczytania zlewających się na tablicy zna­ków — powodują znużenie, przejawiające się w bólach, zawrotach głowy, rozproszeniu uwa­gi i w nadpobudliwości psychoruchowej.

W rozmowach z rodzicami dość często stwierdza się niedocenianie potrzeb dziecka i nieznajomość warunków, niezbędnych dla za­chowania jego równowagi psychicznej. Jak­kolwiek większość rodziców może uchronić dziecko przed spaniem w jednym pokoju ze sobą lub z rodzeństwem — nie czyni tego, bo jeden z pokoi zazwyczaj przeznacza się wy­łącznie na przyjmowanie gości, oglądanie te­lewizji itp.

Optymalna liczba godzin snu na dobę jest różna dla każdego wieku dziecka. Dzieci w wieku dojrzewania powinny spać minimum dziewięć godzin na dobę, lecz wiele z nich z różnych względów śpi znacznie poniżej tej normy. Jednym przeszkadzają awantury w do­mu, drugim oglądanie przez rodziców w tym samym pomieszczeniu telewizji, jeszcze innym brak właściwego rozkładu dnia dziecka. Sen to naturalny fizjologiczny wypoczynek po dzien­nej aktywności całego organizmu, a szczegól­nie jego układu nerwowego. U wielu dzieci tymczasem występują zaburzenia snu — śpią niespokojnie, zrywają się, mają trudności w zasypianiu, a rano budzą się zmęczone. W szkole są rozproszone, mają wyraźnie obniżo­ną sprawność umysłową. Aby sen dziecka był w pełni wartościowy dla systemu nerwowego, wskazane są przed nim różne zajęcia domowe (porządkowe) i uspokajające, jak wycinanie, rysowanie, szycie, robienie na drutach, maj­sterkowanie.