Opieka nad dzieckiem a postępy w nauce

Atmosfera życia rodzinnego kształtuje mię­dzy innymi postawy i motywacje dziecka w od­niesieniu do nauki.

Wyniki w nauce dzieci z zaburzeniami za­chowania są zdecydowanie niższe niż ich możliwości umysłowe. Wśród dzieci, z którymi pracowałam w poradni, niektóre miały iloraz inteligencji powyżej 110, a mimo to ich oceny szkolne były zaledwie dostateczne. Zdecydo­wana większość dzieci znajdujących się w nor­mie intelektualnej osiągała oceny dostatecz­ne, były wśród nich i takie, które miały oceny niedostateczne. Tylko kilkoro dzieci mogło się pochwalić ocenami bardzo dobrymi, co wią­zało się z troskliwą opieką wychowawczą ze strony domu. Wyniki w nauce niższe, niż by na to wskazywał poziom inteligencji, mają przeważnie chłopcy. Natomiast wśród dzieci uczących się dobrze, których wyniki w nauce są przeciętnie wyższe od ich wyników w bada­niu testowym, znajduje się więcej dziewczynek, bowiem dziewczynki lepiej niż chłopcy wyko­rzystują swoje możliwości umysłowe w nauce szkolnej. Większość dzieci interesującej nas grupy nie wykorzystuje jednak w taki sposób swej inteligencji w pracy szkolnej.

Przyczyną niepowodzeń szkolnych są naj­częściej niesprzyjające warunki domowe.

Powodzenia i niepowodzenia dzieci, którymi zajmujemy się w tych rozważaniach, w okresie nauki szkolnej ujawniają się w otrzymaniu promocji lub powtarzaniu poszczególnych klas. Przyczyną powtarzania klas są braki w wiadomościach, spowodowane niechęcią do nauki, nieobecnością w szkole, często nieu­sprawiedliwioną (wagary), brakiem wytrwałoś­ci bądź umiejętności uczenia się z podręcz­nika oraz słabym opanowaniem techniki czy­tania. Wiele matek stwierdza: „Syn bardzo lubi, gdy mu czytam zadane lekcje z historii i geografii”. Lub: „Zawsze wieczorem czytam głośno córce lektury i inne książki”. Matki nie wiedzą, że to chętne słuchanie tekstu lektury czy zadanej pracy z historii bądź geografii wynika najczęściej z faktu, że ich dzieci czy­tać nie potrafią, a gdy próbują to czynićcałą uwagę skupiają na technice czytania i nie starcza im już jej na przyswojenie poda­nych w tekście treści. Dlatego wolą słuchać.

Zeszyty przedmiotowe dzieci prowadzone są niestarannie. Wyraźnie odróżnić można ćwi­czenia wykonane w szkole od zadań domo­wych. Te pierwsze, pisane najczęściej w po­śpiechu, zawierają dużą liczbę błędów, po­prawek, miejsc ścieranych gumką, przekreśleń itp. Zadania domowe odznaczają się staran­niejszym wykonaniem i mniejszą liczbą błę­dów, co wskazuje na to, że w sprzyjających warunkach dziecko lepiej pracuje.

W pracach poświęconych niepowodzeniom w nauce wielu autorów podkreśla rolę przy­czyn pozaintelektualnych w tym zakresie. „Wbrew powszechnemu mniemaniu przyczyny niepowodzenia w nauce szkolnej nie tkwią głównie w brakach intelektualnych, ogólnych czy specjalnych. Na pierwszy plan musimy ra­czej wysunąć przyczyny społeczne, z kolei sil­nie z nimi powiązane przyczyny emocjonalne, następnie organizacyjno-dydaktyczne, a do­piero na końcu intelektualne.

Od dziecka wymaga się dobrych postępów w nauce i nienagannego zachowania. Osią­gane przez nie wyniki wywołują na ogół znie­cierpliwienie i niechęć rodziców, którzy widzą w tym przejaw złej woli i lenistwa, w związku z czym zaostrzają środki oddziaływania wy­chowawczego, stosując surowe kary, które po­garszają tylko sytuację dziecka – pogłębiają objawy zaburzeń w zachowaniu i pogarszają pracę szkolną.

Praca domowa jest składową częścią pro­cesu nauczania i jej nieodrabianie powoduje Juki w wiadomościach, co ujemnie wpływa na postępy dziecka w nauce. Ponieważ dzieci z rozproszoną uwagą znacznie mniej korzy­stają z lekcji niż ich koledzy, nauka w domu jest bardzo ważna dla ich powodzenia w szko­le. Dlatego winna być dobrze zorganizowana i mieścić się w kręgu zainteresowań rodziców.

Opieka nad nauką szkolną dziecka może mieć różne formy. Obok stałej pomocy w wy­jaśnianiu problemów (przy pozostawieniu dziecku samodzielności w ich rozwiązaniu) można stosować sprawdzanie napisanych za­dań, odpytywanie z partii materiału wyuczo­nych na pamięć, można przeprowadzić kon­trolę i korektę wypracowań, a nade wszystko stale interesować się pracami dziecka, budzić jego wiarę we własne siły, wdrażać do samo­dzielności, systematycznie zaopatrywać w po­trzebne przybory, książki, encyklopedie, słow­niki itp.

Niedobrze jest, gdy pomoc rodziców ogra­nicza się do przejrzenia zeszytów, i to naj­częściej w chwili zdenerwowania, co pociąga za sobą nieporozumienia, wymierzanie kar oraz polecanie dziecku przepisywania zadania tak długo, aż napisze ładnie. Sytuacja taka wzmaga napięcie nerwowe dziecka, potęguje jego zmęczenie, a to sprawia, że przepisuje ono zadanie coraz gorzej.