Poznajemy swoje dziecko

„Jak snycerz artysta musi doskonale znać jakość i cechy drewna, które obrabia, tak i wychowawca powinien jak najlepiej znać dziecko, które ma kształtować na człowieka dorosłego”

Pierwszymi wychowawcami dziecka, kształ­tującymi go na człowieka dorosłego, są rodzi­ce. To oni właśnie, chcąc prawidłowo kiero­wać jego rozwojem fizycznym i psychicznym, muszą je dobrze znać. Aby w pracy z dziećmi osiągać dobre efekty, skutecznie mobilizować ich siły do nauki i przeciwdziałać niepożąda­nym zachowaniom, rodzice muszą znać wła­ściwości procesów poznawczych.

Bodźcem do poznania dziecka są najczę­ściej – niestety — dopiero jego niepowodze­nia w nauce i w zachowaniu, ostre konflik­ty w domu i w szkole, oceny niedostateczne itp. Dopóki dziecko nie sprawia tych kłopo­tów, nie zastanawiamy się nad nim głębiej, nie wnikamy w jego psychikę. Aby zrozumieć dziecko, musimy je obserwować z różnych punktów widzenia — uwzględniać jego doj­rzałość fizyczną, społeczną i psychiczną, zdolności i potencjalne możliwości, postawę wobec samego siebie i innych, tempo ucze­nia się i aktywność fizyczną.

Porównanie kilku różnych aspektów zacho­wania pozwala znacznie lepiej zrozumieć dziecko i zorganizować mu efektywną pomoc.

Często bowiem zachowanie zewnętrzne, zwra­cające naszą uwagę, bywa wskaźnikiem głęb­szego zaburzenia.