Postawy rodziców wobec szkoły

Postawy rodziców wobec szkoły uzależnione są w dużym stopniu od tego, czy dzieci mają trudności w nauce i sprawiają trudności wy­chowawcze, czy też nie. Gdy dzieci nie sprawiają trudności, rola szkoły w odczuciu rodzi­ców sprowadza się do przekazywania wiedzy. Rola wychowawcza szkoły jest raczej słabo uświadamiana przez rodziców, szczególnie tych, którzy z własnymi dziećmi nie mają tru­dności wychowawczych.

Swoisty problem stanowią rodzice dzieci sprawiających wiele trudności wychowaw­czych z racji występujących zaburzeń w za­chowaniu. Rodzice ci, zniechęceni ciągłymi uwagami, unikają szkoły, nie utrzymują kon­taktów z nauczycielami poza obowiązkowym uczęszczaniem na wywiadówki, chociaż i tych starają się unikać. Pytani dlaczego nie kontaktują się z nauczycielem, niejednokrotnie odpowiadają: ,,Z góry wiemy, że wychowaw­czyni będzie narzekała na dziecko, że nic nie umie, nie uczy się, jest niegrzeczne”. Przykre uwagi wychowawcy o dziecku wywołują u ro­dziców zdenerwowanie, doprowadzające w wielu przypadkach do konfliktów z nauczy­cielem, który zapomina o więzi emocjonal­nej między rodzicami a dzieckiem.

Często w rozmowie z nauczycielem rodzi­ce doznają przykrości, niekiedy wręcz upoko­rzenia, podczas gdy kontakt z nauczycielem winien podtrzymywać wytrwałość rodziców w ich pracy nad dzieckiem i ukazywać im szan­se poprawy. Udzielanie rodzicom rad i wska­zówek dotyczących pedagogicznego postępo­wania z dzieckiem nie może sprowadzać się do moralizowania lub ciągłego pouczania. Rodzice dzieci z zaburzeniami w zachowaniu chcą być rozumiani przez nauczyciela, gdyż najczęściej czują żal do uczących za niewła­ściwe egzekwowanie od dzieci wiadomości, za sposób reagowania na zachowanie w klasie itp. Nauczyciele natomiast obwiniają rodzi­ców za brak zainteresowania się dzieckiem i jego pracą. Zjawiska te są główną przesz­kodą w nawiązaniu świadomego współdzia­łania między domem a szkołą.